Widząc chaos panujący w mojej galerii oraz na komputerze postanowiłam wprowadzić nieco... ładu. Właśnie w tym celu powstała ta strona. Możliwe, że dzięki temu uda mi się oddzielić zdjęcia prywatne oraz zdjęcia z doskoku od zdjęć z larpów/szkoleń/plenerów którymi faktycznie czasem chciałabym się pochwalić.
Więc może po kolei odrobina wstępu do każdej z podgrup zdjęciowych:
LARPy
Więc może po kolei odrobina wstępu do każdej z podgrup zdjęciowych:
LARPy
Live Action Role-Playing - nie będę sie tutaj za bardzo rozwodzić nad tym czym są a czym nie są Larpy. Sama podchodziłam do tego wyjątkowo sceptycznie. Do wielkiego świata przepływa więcej negatywnych informacji na ten temat, jak z prawie wszystkim w tym naszym pięknym kraju. Polecam wszystkim zasade: Spróbujcie zanim ocenicie. Znam nawet dorosłych ludzi, którzy z przyjemnością uczestniczą w Larpach.
Swoją przygodę rozpoczęłam zaciągnięta na New Age: Krwawi Rekruci (organizowanego przez stowarzyszenie Liveform) przez przyjaciółkę. Bawiłam się wyjątkowo źle z początku - migrena morderca podczas integracji i absolutny brak zajęcia podczas samej gry swoje zrobiły. Ale później odnalazłam kilkoro przyjaznych stworzeń, które podratowały sytuację. Podsumowując - ludzie świetni, ale sama gra mi absolutnie nie pasowała. Jednak 2 miesiące później zapomniałam o tym i dałam się zaciągnąć na Zombie Larp'a. Tam powielenie sytuacji z pierwszego doświadczenia z tą różnicą, że ostatniego dnia (moje urodziny) stwierdziłam "chromolę" i chwyciłam za aparat. Jak się okazało - zarówno zdjęcia jak i inicjatywa zostały wysoce pochwalone... I tak rozpoczęła się moja przygoda jako fotograf, a nie uczestnik, Larpów. I wysoce sobię tą zamianę chwalę.
Szkolenia
Szkolenia
Pisząc to mam na myśli głównie szkolenia grup paramilitarnych. Nie będąc w pełni sprawna fizycznie, a mimo to zafascynowana militariami, odnalazłam złoty środek robiąc zdjęcia podczas działań różnych grup. Wtedy to ganiam tyle, ile jestem w stanie i nikt nie zmusi mnie do karnego wysiłku fizycznego, który mógłby przekroczyć moje możliwości... A jednocześnie nie jestem "uprzywilejowanym członkiem" tylko fotografem.
Zaczęło się to wszystko wyjazdem na kurs "Kompania w natarciu w terenie zabudowanym" organizowanym przez obronanarodowa.pl. Już tam okazało się, że chce jeździć na takie szkolenia choćby dla samego obcowania z ludźmi którzy się tam pojawiają. Ciężko to wyjaśnić, ale w większości te osoby przywracają mi wiarę w ludzkość, polskość i prawdziwych mężczyzn. A teraz pomijając przynależność do obronanarodowa.pl należę również do formacji SGO.
Zaczęło się to wszystko wyjazdem na kurs "Kompania w natarciu w terenie zabudowanym" organizowanym przez obronanarodowa.pl. Już tam okazało się, że chce jeździć na takie szkolenia choćby dla samego obcowania z ludźmi którzy się tam pojawiają. Ciężko to wyjaśnić, ale w większości te osoby przywracają mi wiarę w ludzkość, polskość i prawdziwych mężczyzn. A teraz pomijając przynależność do obronanarodowa.pl należę również do formacji SGO.
Plenery
Pod tym hasłem znajdują się zdjęcia z Wrocławskich Plenerów Fotograficznych organizowanych przez stwowarzyszenie Wielosfer. Może i nie są one organizowane zbyt często, ale z ręką na sercu mogę zapewnić że są przygotowane w pełni profesjonalnie. Warto zawsze poczekać. Co więcej, póki co, mogę się pochwalić uczestnictwem w każdym zorganizowanym plenerze i mam szczerą nadzieję utrzymać ten wynik.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz